Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”). zamknij

Rynek Instalacyjny 12/2018

15,50 zł
Brutto

W miesięczniku m.in.:

- Szkoła niemal zeroenergetyczna

- Systemy różnicowania ciśnienia

- Wentylacja tuneli drogowych

Ilość

Ostatni raz ten produkt został dodany do koszyka: 2019-04-09

Początek grudnia pełen był doniesień na temat szczytu klimatycznego ONZ – COP24 w Katowicach, podczas którego dyskutowano, jak działać, aby realizować politykę klimatyczną. A dokładniej: starano się wynegocjować zasady realizacji Porozumienia paryskiego. W tzw. Pakiecie katowickim zapisano, że według raportu IPCC o globalnym ociepleniu obecne wysiłki zmierzające do ograniczenia wzrostu średniej temperatury są niewystarczające. Konieczne są większe ambicje wszystkich stron związanych z polityką klimatyczną, pozwalające zapewnić najwyższy możliwy stopień adaptacji do zmian klimatu i ograniczania ich skutków. Wymaga to m.in. zwiększenia finansowania, dostępu do technologii oraz wsparcia słabszych przez kraje rozwinięte. Wzywa się strony porozumienia do przedstawiania długoterminowych strategii ograniczenia emisji i oczywiście ich realizacji.

Bardzo dużo osiągnięto pomimo trudnych negocjacji, wiele państw jest jednak niezadowolonych, że w Pakiecie katowickim nie została uregulowana realizacja art. 6 Porozumienia paryskiego, zakładającego utworzenie po 2020 roku nowego międzynarodowego mechanizmu handlu emisjami, opartego na sprawozdawczości uniemożliwiającej podwójne naliczanie tych samych redukcji. Wielu uznało to za„nowy punkt wyjścia” – co w języku dyplomacji oznacza, że nie osiągnięto wszystkich zakładanych celów i trzeba negocjować dalej. Podkreślano, że aby wszystkie zawarte w Porozumieniu paryskim cele zostały wdrożone, na COP25 w Chile konieczne jest jeszcze dołożenie wielkich starań i solidarność wszystkich państw.

Doceniono polskie inicjatywy, m.in. deklarację o solidarnej i sprawiedliwej transformacji, czyli ochronie klimatu przy jednoczesnym utrzymaniu rozwoju gospodarczego i miejsc pracy. Poparto też polską inicjatywę „Lasy dla klimatu”, czyli wykorzystania lasów do równoważenia emisji CO2. Doceniono także inicjatywę polsko‑brytyjską na rzecz promocji elektromobilności.

W komentarzach zwracano uwagę, że w aranżacji polskiego pawilonu dominował węgiel, a COP24 sponsorowały polskie firmy energetyczne i górnicze. Otrzymaliśmy też „zaszczytne” miano Skamieliny Roku, przyznawane od 1999 roku przez organizacje pozarządowe państwom szczególnie niechętnym polityce na rzecz ochrony klimatu. Tym samym antynagroda szczytu klimatycznego została po raz pierwszy przyznana jego gospodarzowi... Wskazywano również, że wypowiedzi czołowych polskich polityków były co najmniej niespójne jak na gospodarzy szczytu klimatycznego. Wyrażano zdziwienie, jak państwo, które ma takie problemy z jakością powietrza i niską emisją, co roku z tego powodu tracące przedwcześnie 40 tys. obywateli, może być głuche na głosy społeczeństwa i nauki. Szerokim echem odbiły się zwłaszcza słowa prezydenta RP, że nikomu nie pozwoli on mordować polskiego górnictwa... Czy mówiąc to, pamiętało ofiarach smogu? Oni nie przyjadą do Warszawy protestować, odchodzą cicho...

Na kolejnych stronach pokazujemy m.in., jak inni ograniczają emisję, stosując OZE w instalacjach, i jak sami z powodzeniem budujemy obiekty niemal zeroenergetyczne. Wraz z zespołem redakcyjnym składam Państwu życzenia pogodnych świąt Bożego Narodzenia i pomyślności w nowym roku.

278