Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”). zamknij

Rynek Instalacyjny 9/2018

15,50 zł
Brutto

W miesięczniku m.in.:

- Badania laboratoryjne - nowy standard w branży?

- Gazowe promienniki podczerwieni

- Gruntowe wymienniki ciepła

Ilość

19 wielkich miast – od Nowego Jorku, poprzez Londyn, po Tokio – zobowiązało się do tego, że wznoszone w nich po 2030 roku budynki nie będą emitować do atmosfery CO2, a od 2050 roku ten standard mają mieć wszystkie domy. Kalifornia wprowadza prawo wymagające zasilania nowych domów energią słoneczną.

Tuż obok nas Opel przygotowuje produkcję elektrycznych SUV-ów i zapowiada, że za 5 lat każdy model dostępny będzie z napędem elektrycznym. Natomiast my tworzymy Polskie Drewniane Domy. Będzie to spółka kupująca drewno i grunty oraz prowadząca prace remontowe i modernizacyjne budynków wznoszonych pod wynajem w rządowym programie „Mieszkanie+”. Entuzjaści tego pomysłu powinni jednak najpierw przyjrzeć się drewnu konstrukcyjnemu dostępnemu na rynku. Jego niska jakość i brak skutecznych instrumentów jej egzekwowania rodzi obawę, że wiele z tych domów szybko spleśnieje, zwłaszcza jeśli drewno będzie kupowane pod presją taniej budowy na wynajem. Oby nie podzieliły losu domów krytych strzechą.

Trwa batalia – także w samym rządzie – o jakość węgla do kotłów. Ministerstwo Energii w projekcie rozporządzenia dot. jakości paliw stałych praktycznie pogrzebało rządowy program „Czyste powietrze”. Co więcej, próbowało to zrobić ukradkiem, tak aby nikt poza górnikami i energetykami nie zdążył wnieść uwag. Bardzo ciekawa jest też lektura zastrzeżeń ME do propozycji korekt w projekcie. Przykład: wprowadzenie wymagań wobec jakości węgla odpowiedniego dla kotłów 5 klasy i spełniających wymagania ekoprojektu grozi całkowitym zablokowaniem sprzedaży polskiego węgla odbiorcy indywidualnemu. Nie rozumiem: to w końcu mamy węgiel czy tylko odpady węglowe, które można spalać w specjalnych dużych instalacjach energetycznych? Najwyraźniej węgiel trzeba będzie sprowadzać. Tym samym wzrasta ryzyko, że z czasem ceny węgla dla kotłów 5 klasy dorównają cenom światowym oraz cenom koksu. Jak z tego wybrniemy? Czy pojawią się dotacje do kotłów 5 klasy, skoro nie będzie dla nich taniego i czystego paliwa?

W międzyczasie bez echa przeszły słowa ministra środowiska: Po tych 10 latach [funkcjonowania programu „Czyste powietrze”] będziemy mogli się zastanowić nad wprowadzeniem ewentualnego zakazu stosowania pieców węglowych w domach. Domyślam się że, chodzi o kotły...

Z kolei Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii w ramach działań wokół programu „Czyste powietrze” przedstawiło raport o kosztach finansowych i społecznych złej jakości powietrza w Polsce. Proponuje m.in. obniżenie limitów zawartości siarki w sprzedawanym węglu do poziomu 06–0,8%. Ale to Ministerstwo Energii ustala ten poziom i w projekcie do rozporządzenia stwierdza: Przyjęcie wymagań jakościowych siarki na poziomie 0,6% eliminuje polski węgiel z rynku.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii pracuje też nad przepisami eliminującymi problem zatorów płatniczych w budownictwie. Mają być krótsze terminy płatności, ale branża jest zdania, że niewiele to pomoże – owszem, mogą na tym skorzystać niektóre małe firmy, ale w przypadku tych dużych przyczyną zatorów i upadłości są głównie problemy z cenami inwestycji długoterminowych, zwłaszcza w infrastrukturze. Sytuację poprawiłyby waloryzacje cen w kontraktach długoterminowych i rozłożenie ryzyka na inwestora i wykonawcę oraz szybsze tempo rozstrzygania przetargów. Ale który urzędnik zaryzykuje waloryzację, nawet jeśli są ku niej podstawy? Jak musiałoby być skontrowane prawo, by mógł się on ustrzec oskarżeń, zwłaszcza po zmianie u steru władzy?

281