Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”). zamknij

Rynek Instalacyjny 7-8/2018

15,50 zł
Brutto

W miesięczniku m.in.:

- Audyt energetyczny przedsiębiorstw

- Kotły – nowe konstrukcje

- Modernizacja po norwesku

Ilość

Ekstrema pogodowe zależą bardziej od koncentracji CO2 w atmosferze niż od wzrostu globalnych temperatur. Tym samym ograniczenie ocieplania klimatu do 1,5°C nie wystarczy, by uchronić nas przed rosnącą liczbą groźnych zjawisk meteorologicznych.

Zmiany klimatyczne najbardziej dotkną półkulę północną, na której żyje 90% ludzkości. To wnioski z badań i symulacji naukowców m.in. z uniwersytetów w Oksfordziei Bristolu. O ile zostaną one potwierdzone w kolejnych badaniach i symulacjach, mogą oznaczać tylko jedno – jeśli nie przejdziemy na bezemisyjne technologie wytwarzania energii dla transportu, budownictwa i przemysłu, czeka nas smutny los. Oznacza to m.in. koniec promocji i uprzywilejowanej pozycji biomasy. Pod znakiem zapytania stoi też gaz ziemny i biogaz. Co pozostaje? Wiatr, słońce, geotermia oraz energetyka wodna i... atomowa. W tym kontekście nie powinno już nikogo dziwić, że Unia Europejska coraz bardziej zaostrza normy środowiskowe, nie tylko dotyczące emisji CO2 i pyłów – wymagania obejmują coraz mniejsze moce i emisję szkodliwych gazów.

Walczymy ze smogiem! Mamy program „Czyste powietrze”, który za 10 lat ma rozwiązać problem smogu w Polsce. Na razie ruszyła kampania edukacyjnoszkoleniowa. Na konkrety czeka rzesza samorządów, inwestorów i oczywiście instalatorów. Bank Światowy oszacował, że aby wymienić w Polsce niezgodne z normami kotły na paliwo stałe i przeprowadzić pełną termomodernizację budynków jednorodzinnych, trzeba wydać 154,1 mld zł. Premier deklarował 130 mld zł w ciągu 10 lat. Środki te mają pochodzić z narodowych i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, dotacji unijnych i nowej opłaty paliwowej. Tymczasem rząd ma... 180 mln zł na program pilotażowy w najbardziej zanieczyszczonych gminach w Polsce. A ile na NFOŚiGW?

Wiele wskazuje na to, że na samorządy spadnie ciężar finansowania działań termomodernizacyjnych i antysmogowych w ok. 30%. Pełna termomodernizacja budynków jednorodzinnych w Małopolsce i na Śląsku wyceniana jest na 30 mld zł. Czy ich budżety to wytrzymają? Ekonomiści wskazują, że władze lokalne już wydają dużo na walkę ze smogiem. Toczy się też dyskusja, czy, ile i którym właścicielom domów jednorodzinnych powinniśmy dopłacać do remontów. Bank Światowy ocenia koszty inwestycji w budynkach jednorodzinnych zajmowanych przez osoby ubogie na terenie całego kraju na ponad 23 mld zł. W tym wypadku proponuje się pokrycie do 90% kosztów.

Pełnomocnik ds. programu „Czyste powietrze” informuje o trzech filarach koniecznych do jego realizacji: standardach dla kotłów, standardach jakościowych dla paliw stałych i programach finansowych wspierających obywateli. Na razie mamy tylko pierwszy. Może lepiej zbudować dwa następne, zanim program zacznie działać? Inaczej grozi nam, że runie. Budowa kolejnych filarów wymaga uzgodnień pomiędzy kilkoma resortami, m.in. środowiska, energetyki, finansów i budownictwa – może to potrwać.

Obecnie bez dotacji i wsparcia, czyli z powodu zużycia, wymieniamy co roku 5–7% kotłów, a 1,5% budynków poddajemy termomodernizacji. Zapowiedzi dotacji i ulg podatkowych zawsze powodują wstrzymywanie inwestycji w oczekiwaniu na nowe rozwiązania. Zatem jeśli nie pojawią się konkrety, wyhamują nawet te naturalne wymiany.

Tak to niestety bywa, że od przybytku jednak boli głowa. Ekonomiści już ostrzegają, że branża budowlana, zwłaszcza ta zaangażowana w prace przy budowie dróg i kolei, może mieć poważne kłopoty wynikające ze wzrostu cen materiałów i robocizny, co nie było uwzględnianie w zamówieniach publicznych rozstrzyganych parę lat temu. Paradoksalnie to państwo – jako zamawiający – może być źródłem kryzysu w budownictwie.

282