Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”). zamknij

Rynek Instalacyjny 6/2018

15,50 zł
Brutto

W miesięczniku m.in.:

- Grunt pod pompy ciepła

- Termografia w ocenie instalacji

- Inspekcja i czyszczenie wentylacji

Ilość

W dzień po Światowym Dniu Ochrony Środowiska Naturalnego, tj. 6 czerwca 2018 r., rząd zdeklarował, że w ciągu 10 lat przeznaczy 130 mld zł na Program Priorytetowy „Czyste powietrze”. Jego celem jest redukcja smogu poprzez poprawę efektywności energetycznej budownictwa jednorodzinnego dzięki gruntownej termomodernizacji i wymianie źródeł ciepła.

Wsparcie otrzymają regiony objęte uchwałami sejmików zakazującymi eksploatacji  wysokoemisyjnych kotłów.

Dotacje i ulgi podatkowe obejmą 3–4 mln domów jednorodzinnych.

Dotacje będą zależeć od dochodów na członka rodziny i wyniosą od 40 do 90% kosztów kwalifikowanych, ustalonych na maks. 53 tys. zł. Koszty kwalifikowane będą obejmowały kompleksowe rozwiązania, a nie tylko wymianę źródła ogrzewania. Bogatsi będą mogli odliczyć od dochodu 20% maks. kosztów kwalifikowanych termomodernizacji zakończonej audytem energetycznym.

Ustawa ma zostać wkrótce uchwalona, opublikowane zostaną też regulacje dotyczące jakości paliw stałych.

Komentarze są różne – jest nadzieja na poprawę jakości powietrza, są oczekiwania  instalatorów i producentów. Ale pojawiają się też głosy, że jak jest marchewka, to musi być i kij – twarde egzekwowanie jakości prac, tak aby zrealizowane termomodernizacja były skuteczne.

Trwa też dyskusja nad wymaganiami dla nowych budynków oraz sensem ekologicznym i ekonomicznym poszczególnych przedsięwzięć w aspekcie pełnego cyklu życia produktów.

Pojawiają się postulaty, żeby nowe budynki były w ogóle pozbawione możliwości montażu kotłów na paliwa stałe, a jakość wykonania konstrukcji budynku, izolacji termicznych oraz instalacji była zgodna z warunkami technicznymi.

W innym wypadku za 10 lat, kiedy skończy się ten program, będziemy musieli rozpocząć nowy, żeby dotować tych, którzy dzisiaj są „zaradni” i zaoszczędzili na budowie, czy tych, którzy zamiast nowoczesnych urządzeń instalują słynne już „podgrzewacze ciepłej wody” lub „kotły na biomasę niedrzewną”, czyli de facto kotły kopciuchy. I wcale nie jest to takie nierealne.

Świadomość i oczekiwania społeczeństwa w zakresie jakości środowiska i powietrza rosną i rosnąć będą. Tak samo jak wymagania w ramach Wspólnoty.

W pierwszej połowie czerwca 2018 r. w Brukseli zawarto porozumienie w sprawie dyrektywy o odnawialnych źródłach energii. Cel UE na rok 2030 to 32% energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, tak aby o co najmniej 40% zredukować emisję CO2 w stosunku do 1990 roku. Ma to powstrzymać globalne ocieplenie. A to oznacza inwestycje w PV i wiatraki, te zaś mają okresy niedoboru, ale też nadwyżki, które trzeba zainwestować – może w ciepło i chłód w budynkach oraz samochody elektryczne?

W końcu maja NIK przedstawił wyniki kontroli wodociągów gmin wiejskich. Pomimo że ceny wody w każdej z kontrolowanych gmin wzrosły w ciągu dziesięciu lat średnio o 63%, zakłady wod-kan są niedoinwestowane – zaspokojenie najistotniejszych potrzeb inwestycyjnych w infrastrukturze wodociągowej przekracza ich możliwości finansowe. Brak koniecznych przedsięwzięć może w perspektywie najbliższych lat przyczynić się do degradacji wykorzystywanych sieci i urządzeń oraz utrudnić zapewnienie ciągłości dostaw wody o wymaganej jakości.

NIK wskazuje zakres prac niskoinwestycyjnych, które ograniczą straty wody i poprawią kondycję zakładów, ale gdzie samorządy znajdą środki na większe inwestycje?

Na kolejnych stronach m.in. głos w dyskusji na temat nowych wymagań dla budynków oraz o tym, jak budować, żeby później nie trzeba było szybko termomodernizować.

283